Za czasów blondu...
No tak.
Nati, lat 19.
I chuj.
Ja jebe, nie powstrzymam czasu...^^
* * *
Dzień rozpoczęty bardzo dorośle:
kawa i papieros.
I ogólnie humor cacy.
Jutro bibsko, niestety bez Niej ;(,
ale z Nimi <3 i z Nim<3
i to przepełnia mnie od środka ogromną radością.
Barlow girls.mp3
edit: Ja pierdole, cofam wszystko co tu napisałam.
No prawie wszystko.
Że bibę Nati ma to znajomi wiedzą, ale żeby jej życzenia złożyć
to potrafi tylko kilka osób. Dobrze, dobrze, interesanci, zobaczymy.
Jeszcze taki "udany" dzień w szkółce <3
A i po szkole taki "fajny wypadek".
Pierdole takie urodziny, są najgorsze na świecie!