Mój.
Kochany.
:D
Znowu poszedł w świat xD
Pewnie wróci.
Razem ze mną.
Zadziwiające jest.
Że on potrafi wyczuć.
Kiedy wrócę do domu.
Przychodzi, żeby się do mnie przytulić.
I wewalić mi się na kolana.
I pewnie wnerwia go.
Że wszyscy nagle pokochali młodego.
Bo jaki to on nie jest słodki i w ogóle.
Kici kici....
Miałam dłuuuuugi weeekend.
Zasadniczo to cały tydzień....
Ale w weekend skala niewyspania poszła ostro w górę.
Nie muszę już chyba nikomu udowadniać, że drapię znacznie lepiej niż wszystkie koty świata razem wzięte? ^^
Mrauuu:D
Mam tylko nadzieję.
Że nie znudzę Ci się.
Aż tak szybko.