.... trumna nie inkubator.
I stało się.
Dwadzieścia na karku.
Ale ja się nie łamię, chociaż jak to Asia określiła.
1/5 życia już za mną.
1/4 zasadniczo ;]
Postanowiłam zatem podziękować osobom, które może nie tyle, ze pamiętały.
Bo tych z pewnością było więcej.
Ale tym, którzy jak widzę dobrze mi życzą.
Wielkie dzięki zatem dla: Doroty, Ewy, Dżej, Basi, Eweliny, Beaty, Martyny.
No i oczywiście dla Adriana.
Za wszelkie starania które miały złagodzić dyskomfort psychiczny spowodowany moim starzeniem się :)
A.
No i za chrapanie.
Następnym razem jednak pójdę po tego laćka.