POMIDOR:D
Dlaczego zawsze ja muszę te studenckie ciekawostki z lodówki wygrzebać to nie wiem.
takie mam szczeście ^^
ZEZOWATE
No i kolejna skrajna masakra.
W poniedziałek maiałam egzamin z ekologii.
Ła ha ha ha.
Zapytana czy coś umiem w niedzielę wieczorem odpowiedziałam, że mam zamiar zerknąć do notatek z ćwiczeń.
Chwilę późnej zostałam uświadomiona, że egzamin będzie z wykładów ;]
A ja nie byłam na ani jednym xD
Olałam to.
Poszłam na żywioł.
Zupełnie nieprzygotowana.
I co?!
ZALICZYŁAM.
To jest kurwa nieprawdopodobne :D
Ale prawdziwe ;P
Praktyczne trzecz biorąc martwię się już tylko poniedziałkową poprawką SiFO.
A reszta to już czysta formalnoość.
Powiem tak.
Byle do wtorku .