Jutro szkoła...na 8.30..(Kto normalny wymyślił taką godzinę?!)
Mój plan to jakaś niespodzianka..
Pon,wt-nie mam maty! Juhuu!!
Środa-bardzo spoko
Czwartek-zabiją mnie żywcem.
Piątek-na 7.05 i zaczynam dwoma wf-ami.
Ogólem jest niezły. I w sumie..nie miałam lepszego.
Paffeeł-czekaj na mnie w czwartek..Mam z Tobą pierwszą lekcję!
ooł je.
Lecę ,pa bąbelki. :*