Niestety, nie mam na razie czasu, żeby przerobić inne zdjęcia. Mam nadzieję, że te 'dają radę'. :)
A oto Lady Lavender i ja.
Lady L. rozumie mnie jak nikt inny w kwestii pobytu w szkole - doskonale zna się też na klasowych demotywatorach takich jak Marek Majerski, który zdecydowanie demotywuje nas swoją wiedzą. Ogólnie rzecz biorąc - Marek na dzień dzisiejszy jest u nas na głównej.
Zuzia podziela przede wszystkim moje zainteresowania modowe i wcale nie czujemy się tym skrępowane, na francuskim rozmawiając o zaletach kamaszy o lekko oficerskim zabarwieniu i o jesiennych zakupach. Mamy podobne poczucie humoru i rozpaczamy z podobnych powodów, ale to uwzględniłam już w punkcie pierwszym. Ona to także siedzi obok mnie na chemii i dochodzi do podobnych wniosków: Ach, jak kochamy to "Słyszysz?...Widzisz?..." Poza tym, Zuzia, podobnie jak Weronika i reszta mojej klasy to kolejne dziewczę, które darzę sympatią.
I znów, jeśli ktoś spytałby mnie, jak jest w szkole - odpowiadam: dziś miała miejsce moja pierwsza dwójka z chemii [piszę to z nadzieją, że ostatnia :D]. Ale filozofia pozwala mi na stwierdzenie, że ta ocena bytuje w niebycie, czyli jedziemy dalej.
J. :*
luuinspiration
- 21/09/2009 20:36:54
18 godz. temu
06/02/2012 18:14:10
04/02/2012 14:35:41
28/01/2012 19:55:54
15/01/2012 22:02:10
05/01/2012 18:30:00
26/12/2011 21:01:28
20/12/2011 13:26:48
Wszystkie wpisy