|
2010/04/02
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
Kategoria:
Naucz mnie Panie Twej drogi...
|
|||||||||||||||||||||||||||||
W tej chwili rozciągały się obszary samotności, na które nikt nigdy nie wkroczył.
W najtajniejszym i najściślej ukrytym akcie tego dramatu dokonywały się tajemnice,
na które nie ma w naszej ludzkiej mowie ani w żadnym oddzieleniu człowieka od ludzi.
Nie jest także łatwo w słowach mniej surowych i jednoznacznych niż słowa nagiej narracji
próbować choćby napomknąć o horrorze wywyższenia podniesionym ponad szczyt wzgórza.
Niekończące się wyjaśnienia nie wyczerpały go do końca, nawet nie doszły do początku.
I gdyby istniał jakiś dźwięk oddający milczenie, nalepiej zrobilibyśmy,
milcząc na temat tego końca i tej krańcowości, jaką byl wyrwany z ciemności krzyk
brzmiący przeraźliwie wyraźnymi i przeraźliwie niezrozumiałymi słowami,
których człowiek nie będzie w stanie pojąć nawet w wieczności,
nabytej dla niego przez te słowa.
Na jedną unicestwiającą chwilę otchłań niepojęta dla naszych myśli
otwarła się nawet w jedności absolutu,
i Bóg został opuszczony przez Boga.
Zdjęli ciało z krzyża, a jeden z nielicznych zamożnych ludzi
wśród pierwszych chrześcijan otrzymał pozwolenie pochowania Go
w skalnym grobowcu w swoim ogrodzie.
Rzymianie zaciągnęli zbrojną straż w obawie przed zamieszkami
i próbą odzyskania ciała.
Raz jeszcze te naturalne czynności miały swoją naturalną symbolikę;
słusznie grób byl zapieczętowany z całą dyskrecją starożytnego
wschodniego pochówku i strzeżony przez władzę cesarzy.
Albowiem w tej jaskini została zgromadzona
i ukryta cała wielkość i chwała ludzkości,
którą nazywamy starożytnością, i w tym miejscu została ona pogrzebana.
Nadszedł koniec czegoś bardzo wielkiego - koniec ludzkiej historii,
to znaczy historii, która była czysto ludzka.
W tym miejscu pochowano teologię i filozofię, bogów, herosów i medrców.
Używając wielkiego rzymskiego zwrotu, możemy powiedzieć o nich, że niegdyś żyli.
Ale jak mogli jedynie żyć, tak mogli jedynie umrzeć, i oto leżeli martwi.
Trzeciego dnia przyjaciele Chrystusa, którzy przyszli na miejsce o świcie,
znaleźli grób pusty i kamień odsunięty na bok.
Na różne sposoby świat uświadomił sobie nowy cud,
ale nawet oni ledwie pojmowali, że świat skonał tej nocy.
To, na co patrzyli, należało już do pierwszego dnia nowego stworzenia,
z nowym niebem i nową ziemią, a Bóg na podobieństwo ogrodnika
znów przechadzał się po ogrodzie, nie w chłodzie wieczoru, lecz poranka.
sarmat
- 03/04/2010 1:17:12
06/04/2012 15:20:28
24/12/2011 9:20:59
26/11/2011 18:28:48
19/11/2011 17:26:23
12/11/2011 16:13:19
06/11/2011 20:59:20
04/11/2011 13:22:12
02/11/2011 19:01:02
Wszystkie wpisyaravir
sarmat
reggaelivelyimagination
behindyourmouth
silenthills
awosfoto
fefifo
talktomewhisper
Wszyscy znajomi