|
2010/03/13
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
Kategoria:
Światłość świata.
|
|||||||||||||||||||||||||||||
oddychałem już nocą
kiedy kreśliłem prosty krzyż
jak przed drogą
skrzyżowane belki przygniatały ciało
zmagałem się z nimi
aż do pierwszego dzwonka
nie jestem Jakubem
nie walczyłem z aniołem
nie wszyscy muszą zwyciężać
z Bogiem.
Kimże jest ten ignorant, który ośmiela się przeciwstawić Bożym planom?
Gdzie byłeś, kiedy my stworzyliśmy ziemię? Trzymałeś sznurek, żeby ją mierzyć?
A może kładłeś kamień węgielny, gdy gwiazdy poranne śpiewały hymny wraz z synami Boga?
Gdzie byłeś, gdy my czuwaliśmy nad narodzinami morza i wyznaczaliśmy jego granice:
"Oto próg, poza który nie wolno ci wyjść. Tu się załamie frędzla twoich fal"?
Czy choć raz w życiu kazałeś jutrzence pojawić się na niebie? Czy zstąpiłeś do otchłani?
Czy wspiąłeś się tam, gdzie rodzi się śnieg? Odwiedziłeś arsenały gradu?
Czy jesteś ojcem deszczu i dziadkiem szronu? Czy to ty dajesz lwu grzywę i krukowi pióra?
Czy to ty każesz pojawiać się na niebie gwiezdnym konstelacjom?
Czy ty prowadzisz Wielką Niedźwiedzicę i jej młode? Czy to na twój rozkaz uderza grom?
Czy może to ty, który myślisz, że pewnego dnia rozbijesz atom, stworzyłeś elektrony krążące wokół jądra?
Czy nie widzisz, że twoje nędzna złośliwość jest tylko wiązką słomy na wietrze łaski?
Twoja osoba miałaby być czymś absolutnym wobec nas?
Przestań rozśmieszać swych przyjaciół demonów, którzy drwią sobie z ciebie w najlepsze.
Chciałeś rzucić wyzwanie Bogu, ale tego nie może żaden człowiek, bo żaden człowiek nie może być sam.
Każdy począł się z ojca i matki i w każdym odbija się i streszcza cała ludzkość.
06/04/2012 15:20:28
24/12/2011 9:20:59
26/11/2011 18:28:48
19/11/2011 17:26:23
12/11/2011 16:13:19
06/11/2011 20:59:20
04/11/2011 13:22:12
02/11/2011 19:01:02
Wszystkie wpisyaravir
sarmat
reggaelivelyimagination
behindyourmouth
silenthills
awosfoto
fefifo
talktomewhisper
Wszyscy znajomi