schować się o tak, i nie wychodzić przez najbliższe kilka dni. najlepiej w Twoim pokoju. ;*
pff. łapie mnie jakaś deprecha, opad ambicji, brak motywacji, brak skupienia i wszystkiego co powinno przy mnie trwać.
gdyby nie Ty, to już bym się poddała.
nie mam siły powoli na nic, gdy już blisko całkowitego poddania, pojawiasz się i podnosisz na nogi.
mam dość szkoły !!!
bardzo, ale to bardzo potrzebuje wolnego. ale wolnego, a nie takiego wolnego,w ktorym bedzie trzeba sprzatac i przygotowywać święta, ktorych z reszta się nie lubi, nie trawie i w ogole łe ble i fuj.
nie chcę już śniegu !
normalnie wszystko doprowadza do fochów, much'ów w nosie, nerwów, głupich nastrojów i wszystkiego innego, ktorymi obarczam jeszcze innych.
za dużo mam na głowie, dużo za dużo.
przeżyć ten tydzień w spokoju, wiem że nie możliwe. ale tak bardzo bardzo bym chciała.
Kocham Cię Czubie. <3