tak jak powiedziałam, tak też robię. nie lubię odchodzić bez słów, więc napiszę ostatnią notkę.
lubiłam prowadzić tego fotobloga, ale zawieszenie go [na zawsze] jest chyba jednym z najlepszych rozwiązań.
nie usunę, bo mi szkoda. za duży sentyment i za dużo wspomnień. to tylko głupi blog, a czuję się jakbym robiła duży krok w swoim życiu.
mam nadzieję, że w końcu uda mi się uwolnić od tego wszystkiego, chociaż by w małym stopniu.
może i tego chcieliście, ale chciałam podziękować wszystkim tym, którzy mi tak dogryzali, bo to dzięki wam podjęłam taką, a nie inną decyzję, która na pewno sprawi, że będzie mi o wiele lepiej, bez was ;)
życzę wszystkim miłego i spokojnego życia.