No,od lewej Szparag(jego mina jest powalająca),moja morda i Michał.
Zdjęcie z zeszłego roku,dokładnie z dnia 13 czerwca,pamiętam dokładnie ten dzień.
Ech,od rana spr z inglisza.
Koleś powiedział,że luzem 4 wychodzi.
Ja na to powiedziałam,ze chcę 5.
To on ,że mam napisać test i nie popełnić żadnego błędu.
No cóż,spróbować zawsze warto.
No więc bez jakiejkolwiek nauki dostałam 5 nie popełniając żadnego błędu:).
A następnie przegląd z rysunku.
Pani prof.pochwaliła jedną z mych martwych natur,ale było jej przykro,że jej nei skończyłam.
Zapytała mnie,co będę po szkole robić.
No ja mówiłam o charakteryzacji.
Ona na to,że z pewnością spełnię się w tym zawodzie,bo widziała mnie przy pracy i uważa,że mam do tego dużą wrażliwość.
Miło,jednak ludzie we mnie wierzą:).
Lekcja polaka była przykra.
A i mam 6 z religii 
A dziś mam nadzieję,że już będzie ostatnia nieprzespana noc i będzie spokój.
Jutro wystawianie ocen i wyjebka xD
A tym czasem uruchamiam Corela i biorę dupę w troki.
Miłego.:*
http://www.youtube.com/watch?v=iDoeAuVsUsc