|
2010/03/20
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
A więc tak:
W nocyz czwartku na piatek nie spałam.
Praca.
NA wtorek skończyć.
O 11.09 pociąg.
Spotkałam Artura,Lidkę i Samarę.
Wylew w pociągu niezły.
Ale mi po Strzałkowie droga się dłużyła ;/.
A co było jak dojechałam to zostawię dla siebie.^^
Dzięki Tuzim za krótkie spotkanie:*!
Miło było cię widzieć,szkoda że tak krótko;/.
I Pająkowi dzia wielkie za nocleg.
I rano pojechałam.
Nigdy nie lubię z tamtąd wracać,ledwo co dojechałam,a już miałam rogala na twarzy:D!
Było ciepło,miło,sympatycznie,radośnie i tak wymieniać bez końca pozytywne słowa o tym miejscu.
Zawsze to rozpoczyna się usmiechem na mej twarzy a kończy się żalem w sercu,że muszę wracac do domu.
Miłość do tego miejsca nigdy się nie skończy.
Tam jest mój raj na ziemi.
Piękny sen na żywo.
Potrzebowałam do tego!
Umysł -przewietrzony i wypoczęty.
Uczucia-pozytywne i uporządkowane.
Wyjazd zawsze mi pomaga.
A z tym apnem na zdjęciu-tj.Ogórem się dziś w pociągu nie mogliśmy przez godzinę znleźć.
A najlepsze jest to,że stoję obok niego i rozmawiamy przez telefon i mówię,że go nie widzę.
A zasłaniała nas jedna osoba xDD.
Mam nowe postanowienia.
Jak szybko może wszystko się zmienić.
Mam często klapki na oczach,wręcz za często.
I często nie rozumiem postępowania ludzi i braku wrażliwości na uczucia innych.
Jak można być taką świnią.
I jeszcze jedna fraza wypowiedziana z pewnuch ust mnie rozwaliła.
Ale to też zostawię dla siebie.
Dziś będę tajemnicza.
A zaraz wpadnie do mnie Porzeckzowy i biorę się do pracy.
Im prędzej się za to wezmę tym lepiej skończę.
Będzie lepszy efekt.
A potem przyjeżdża Patrycja<33!
Po pierwsze:wielki chillout.
Po drugie:coś dla ciała i zmysłów.
Po trzecie:najpierw zdrowie potem praca.
http://www.youtube.com/watch#!v=0LYuEXmpXcM&feature=related
To nuta na mój chillout.Koleś chujowo rapuje,ale ta nuta pięknie relaksuje.
Dobra,ja lecę wodę na kawę z kakałem wstawić,bo Porzeczkowy niedługo przybędzie.
Chwila,moment,trochę luzu i spokoju.