Ejjoj. Chyba nigdy nie zapomnę, wtedy było ok. Dziwne, że to piszę.
Może za rok powiem, że teraz było ok.
Pewnie po prostu nie zauważam, jak wiele mam swobody, pragnę jeszcze więcej.
Czuć wolność.
Chciałabym się wyrwać stąd, zapomnieć o tym, co było kiedyś albo wymazać to i zacząć na nowo. Zupełnie na nowo.
Może on się zakocha.
/Better stand tall when they're calling you out. Don't bend, don't break, baby, don't back down./
24/06/2011 21:47:14
11/06/2011 22:02:35
10/06/2011 22:00:02
01/06/2011 9:33:10
28/05/2011 20:04:37
28/05/2011 12:03:54
27/05/2011 20:44:08
09/01/2011 19:29:34
Wszystkie wpisyprzytuul
hippie
cozapech
dismissive
iszsza22
lukatinio
uciekajskarbie
wysublimowanapanna
Wszyscy znajomi