| 2009/10/07 | |||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||
|
udostępnij | ||||||||||||||||||||||||||
ironia kapała na ziemię z jej ust niezauważona
taka sprytna
..a gangrena szalała w jej głowie nieswiadomie
uśmiech sadysty
na samym sobie praktykującego,
morderca przykładający policzek
do jeszcze parującego ciała
- spełnienie! spełnienie!
i jeszcze tylko dźwięk świeżo skoszonej trawy
i jeszcze więcej - jej zapach
i taki tandetnie wywoływany zachwyt
jakby grochola weszła w paradę
tej śmierdząco-cuchnącej prozy
zamieniając ją na te swoje kryształowe pierdoły.
zabiegamy, zabiegani
o kawał cuchnącego miesa
moglismy brac garściami
a teraz widac tylko ciągle oddalający się horyzont
moglismy biegac boso po łące,
a teraz uwięzieni klamrami wysokich obcasów
posągujemy.
bywało lepiej, bywało gorzej, a ja nadal
widze potegę!
dulkaa
- 23/10/2009 16:27:26
07/10/2009 19:42:14
08/07/2009 22:40:16
18/05/2009 22:16:24
07/05/2009 20:07:17
07/05/2009 19:29:02
05/05/2009 12:57:22
03/05/2009 17:28:28
Wszystkie wpisyorbitowanie
missevil
legenda
dupctobawsie
heycudzoziemko
chodzeponadchodnikami
jednoroginka
Wszyscy znajomi