oddycham, śpię, jem, wydalam, kocham, nienawidzę - żyję. staram się naprawiać świat optymizmem wytworzonym podczas mojego wyimaginowanego procesu śmiechosyntezy, cokolwiek miałoby to oznaczać dla was samych. wszędzie noszę ze sobą mojego naramiennego przyjaciela hieronima i piszę trochę za dużo, aby słitaśnym dziewczętom z photobloga chciało się czytać.
ostatnio stałam się posiadaczką butelki z dobrym humorem i trochę się upiłam. no chyba byłoby na tyle o mnie.
aha, jeszcze jedno - nie wierzę w przypadki i mieszkam tam gdzie płynie miodowa rzeka, a ptaki śpiewają piosenki reggae. mój domek to ten na cukierkowym drzewie, na skraju słodyczowego lasu. poznacie po trawie. zapraszam!