Pytanie o śmierć.Intrygujące.
Chcę uciec poza obszar swojej głowy, jest ciasno, duszno, gdybym umiała zwymiotować cały ten ból, utonęłabym w nim, więc niech siedzi, ja się powoli rozkładam a wy na to patrzycie. Chcę przestać, bardzo, chcę wyjść ze swojej skóry, bo w inny sposób nie domyję tego brudu który starannie noszę. Gdybym mogła zapisać to wszystko co we mnie siedzi, potem iść gdzieś i spalić śmiejąc się głośno, przyrzekam, zrobiłabym to. Jednak tkwię w więzieniu własnych grzechów, wierząc, że czystość duszy do której dąże pozwoli mi nauczyć się oddychać.
Do zobaczenia w piekle.