Wiosna jest magiczną porą roku, właściwie to moją ulubioną. Zdecydowanie bardziej wolę wiosnę od lata.
Powodów jest wiele. Oczywiście wiosną, jest bardziej zilelono, kolory są zdecydowanie bardziej nasycone. I wszystko budzi się do życia. Pomijając fakt, że na ulicy przybywa klejących się do siebie zakochanych. To zdecydowanie piękna pora roku. Zima zawsze jest dla mnie ciężką porą roku. Jest mało słońca, a dni są krótkie.
Teraz pozostaje mi się przygotować do rozwijania mojej pasji. Skoczyć w plener z aparatem.
Cieszyć się piękną pogodą, ogniskami i długimi wieczornymi spacerami.
To wszystko czego mi porzeba. No może nie wszystko żeby być w 100% szczęśliwą, ale żeby dalej przetwać w tym okrutnym świecie.
Nie wiem czemu, ale na wiosnę potrafię być zawsze bardziej wyrozumiała, ale oczywiście do czasu...
Mam tylko ogromną nadzieję, że tegoroczna wiosna będzie mniej samotna niż te poprzednie...
Trzymajcie kciuki :)