|
2011/11/22
|
||||||||||||
|
||||||||||||
Kategoria:
soul is heavy
|
||||||||||||
O ironio.
W akademiku jest ciemno. Tańczymy i mocno mnie trzymasz, czuję jak pachniesz. "To nie jest tak, że nic nie pamiętam. Pamiętam wszystko, tylko nie chcę się wiązać.- Ale ja nic od Ciebie nie chcę." Mogłeś powiedzieć od razu, byłoby prościej. Udaję, że nic od Ciebie nie chcę. Dobrze mi to wychodzi. A Ty nie musisz być dla mnie taki przykry, naprawdę. Chociażby dlatego, że pamiętasz. Uszanuj fakt, że było Ci dobrze i nie traktuj mnie tak, jak teraz traktujesz. A może Ty masz z tym większy problem, niż ja...?
Zabawne, że jakieś 2 tygodnie temu miał miejsce tak podobny dialog. Z moim Drugim Problemem.
"Musimy to skończyć, przecież nie chcesz dziewczyny, a ja zaczynam mieć problem.- Może wcale nie musimy tego kończyć.- Przecież nie chciałeś się wiązać..- Wiesz, zawsze może mi się odmienić." Nie wiemy co dalej. Coś się dzieje. Martwisz się o mnie, przytulasz, całujesz w czoło i chcesz wysłuchiwać mojego marudzenia. Ja brałabym Cię gdziekolwiek i w każdej chwili i nie wypuszczała z rąk, kiedy jesteśmy we dwoje.
Znowu jestem uzależniona od waszych nastrojów, jajebie -.-
Medal Gibdziakowi należy się. Mam wielkie szczęście, naprawdę ogromne, że zawsze trafię na osobę, która wie/ widzi co się święci, wysłucha moich pijackich żali i jeszcze powie : w razie czego, przyjdź z tym do mnie.
22/11/2011 10:19:38
14/11/2011 23:31:13
11/11/2011 0:48:45
30/10/2011 18:13:34
27/10/2011 1:35:34
07/10/2011 1:24:45
04/10/2011 12:02:50
03/10/2011 15:33:41
Wszystkie wpisymayestat10
monyskaaa
ogrodniczka2508
mervegozler
kaumerdbeere
madlen94
ibisz
cysiaa69
Wszyscy znajomi