Zapraszam :3

Wypromuj się tutaj

Tous les jours, pas maintenant 

2011/02/23   

Miało być na pamięć.

« następne   poprzednie »
Miało być na pamięć.

Odczułam silną potrzebę zmiany zdjęcia, więc here you are. Mariage blanc <3

 

Czas galopuje tak szybko, że nawet nie wiem dokładnie co się wokół mnie dzieje.
Powoli kończę wszystkie beznadziejno-nudne przedmioty, których nie będe sie już musiała uczyć nigdy, nigdy, nigdy.
Do za niedługo muszę mieć gotową listę tekstów. Osobiście, jakoś nie widzę powodzenia w tej kwestii, ale staram się, bardzo i coraz bardziej.
A przy okazji warto by było wziąć się za prezentację maturalną, bo zdaję się, że muszę jakoś niedługo oddać bibliografię, ale kto by sie przejmował takimi bzdurami, prawda?

 

Refleksja dnia dzisiejszego:
Tu i teraz to niezmiernie trudna sprawa. Zawsze pozostaje coś przed i po. Szkoda.

 

A, i polecam dramaty Różewicza. Tak cudne, klimatyczne i dotykające w swej prostocie. Absolutnie wielkie <3.

 

 

Szkoda, że niektórzy ludzie nie potrafią być autentyczni i boją się pokazać swojej prawdziwej twarzy. Albo wstydzą się zszargać sobie opinii. Naprawdę żal mi ich, żal i szkoda. To trochę smutne, ze muszą wyrzekać się części siebie, swojej osobowości i wspomnień, bo "co by inni sobie pomyśleli". No cóż, w takim wypadku, nie mają prawdziwych przyjaciół i ludzi, którym mogliby zaufać. What a pity.

wpadnij i dodawaj ;)

Wypromuj się tutaj

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Beautiful friend, the end.

 

Miało być na pamięć.

 

Making of.

 

Fi!

 

Bibiano? Ty...? Płaczesz?

 

Eviva l'arte

 

Studniówka na 100 pro.

 

Zapuszczam włosy do pasa.

 

Wszystkie wpisy