Skulam się w sobie.
Całkowicie się zamykam.
Na wszystko i na wszystkich.
Tak jakoś nie tak.
Za dużo wszystkiego.
Niepotrzebny tydzień.
Za dużo problemów na raz.
Wszystko zwaliło mi się na głowę.
Chyba już nie ma być utopijnie.
Chyba problemy odnalazły drogę do Saumur.
Chcę ucieć.
Na chwilę, na moment.
Zaszyć się i nie mieć wyrzutów sumienia.
Jakichkolwiek.
Przyjedź do mnie.
Przyjedźcie obie.
Czekam na was i wierzę, że wszystko pójdzie zgodnie z planem.