Dziś zdjęcie bez twarzy, ale ta palma jest tak piękna, że musiałam się nią pochwalić.
Ale zdjęcie dlatego takie, że w dzisiejszym wpisie nie ono jest najważniejsze.
Opowiem Wam dziś ciekawą historię. Będzie to opowieść o ludziach.
O osobach, które nie występują w żadnych bajkach dla dzieci.
Przedstawię Wam moi Drodzy obraz człowieka, który jest jak najbardziej realny.
Zadaję sobie pytanie, jakich ludzi cenimy ? Jakich chcemy spotykać na swojej drodze?
Na pozór odpowiedź jest banalna, przecież każdy z nas chce, aby drugi człowiek był
wobec niego uczciwy, lojalny(na swój sposób), szczery itp.
To dlaczego tak bardzo chcemy słuchać kłamstw, tych słodkich i tych mniej.
Dlaczego, gdy mówimy prawdę jesteśmy traktowani, jakbyśmy robli coś naprawdę złego.
I kiedy chcemy okazać swoją lojalność, szczerość i oddanie - nagle okazuje się , że to wcale nie był
dobry pomysł, że lepiej chyba było brnąć dalej w swoich kłamstwach. Gdzie tu sens i logika?
Pomimo moich 20 lat na tym świecie, czuję że moje przystowanie do życia na tej kuli ziemskiej
jest conajmniej niewystarczające. Patrzę tak na wszystko z boku i jak to się ładnie mówi : "nie ogarniam".
Ale nie ma co się oszukiwać, nie chcemy znać prawdy, która nas boli, czy jest dla naszego wyidealizowanego
świata zbyt okrutna, niewygodna. Każdy z nas ma swój piękny świat w głowie i mimo, że "jacyś" ludzie (ci najbliźsi i obcy)
w nim uczestniczą nie bierzemy ich pod uwagę. Słuchamy tego ,co chcemy usłyszeć w danej chwili. Czasem bronimy kogoś
nie dlatego, że chcemy go ochronić przed atakiem naszych znajomych, czy przyjaciół, ale dlatego że to zaburza wizję
naszgo cudownego świata, gdzie dana osoba jest istnym ideałem. I może to jest ten sens i logika.
ta historia opowiada o każdym z nas.
Powiem Wam, że coraz trudniej jest patrzeć na ten świat, ku czemu to wszystko zmierza?
Jak to mówi Pan Henryk R. "to musi pierd**nąć" i chyba rzeczywiście, ten świat musi się zakończyć w tym grudniu.
I teraz moje rozmyślenie filozoficzne:
A co jeśli nasz świat , jest tylko kolejnym światem. I takich końców świata (apokalipsy) było już klika. I zawsze świat rodził
się na nowo. Może mieliśmy swoją szansę, aby stworzyć raj na ziemi , a po raz kolejny poszło coś źle? Co jeśli po nas będzie kolejny świat, który może w końcu wytworzy idelany ład i porządek ? Oby im się udało, życzę powodzenia ! :)
Człowiek to mega dziwna istota. Ale o tym następnym razem, bo tego i tak już nikt nie przeczyta :)
Pozdrawiam cieplej niż ostatnio ;)