Niestety, nie będe się dalej Młodym zajmować- wyjeżdża dzisiaj (właśnie zaraz powinien jechac!) do Lublina...
Ja zaraz jadę do stajni, więc może zdążę się pożegnać... Mimo tego, że nie był mój a zajmowałam sie nim może z miesiąc dwa, to mam do tego konia sentyment... Będzie mi go brakować :( Wiele mnie nauczył, mimo wszystko. Będę tęsknić Drapiszonku :(
Młoda teraz będzie mnie mieć na wyłączność. Na jak długo zobaczymy. Ale i tak kocham ją najbardziej na świecie- Moja Gniada Torpeda :* Słoneczko moje najcudowniejsze :)
Wielkimi krokami zbliża się sezon, a my co? W CZARNEJ DUPIE! Ale to nie ważne, nie musimy startować- miło by było, ale nie musimy. Bo Ty jesteś, moja śliczna, najważniejsza.
CHCĘ WIOSNĘ! I teren na oklep w stroju kąpielowym na boso nad Rabę!