Imprezowo!
Bo życie po przecież jest, żeby pożyć :)
Wszystkie szare komórki zabite :) Nie ogarniam się, ale co z tego, jest zajebiście :)
Na razie kontroluję wszytskie moje kłamstwa, łatwo nie jest bo trochę się tego nazbierało, ale niektóre się przedwaniają, tak więc radzę sobie:P
Jestem złym dzieckiem :P Dołączyłam do grana zacnej "elyty" którą zawsze pogardzałam- stałam się człowiekiem, którym nigdy nie chciałam być, ale już wiem jak potrafi być fajnie :)
Konie od niedzieli stoją, ja aktualnie wypluwam sobie płuca więc jeśli mi dziewczynki ich nie ruszą jutro, to jak wsiądę następnym razem to mnie zabiją :P
Młoda robi postępy! W niedzielę po pól godziny użerania się, zaczełabardzo fajnie szukać kontaktu,nawet tam pojawiały się chwile fajnego wyższego ustawienia, i całkiem sporo momentów zupełnie poprawnego niskiego jeszcze w tym wyższym trochę zadek podgonić i będzie cacy :) A później w kłusie :) Dużo zbaw rozluźniających i zaczeła gniada sama szukać kontaktu- mega dumna z koniczki ;)
"Życie, ach życie
ach życie kocham cię
kocham cię nad życie..."
(tak to moja własna wersja :P)
Lejdis :*