Jest obrzydliwie... nawet koń się na mnie obraził z powodu niebywania w stajni.
Przekupstwo cukierkami na razie nie działa.
Brudne chmury przesuwają się po brudnym niebie, a ja absolutnie nie mam ochoty wstawać, więc leżę bez sensu opatulona w koc.
Czekam. Nie wiem na co.
Próba zrobienia rekonesansu na rynku nieruchomości sprawiła, że resztki optymizmu mnie za chwilę opuszczą.
Pozostaje zakup czegoś w stanie deweloperskim.
I samochód...
Nigdy niczego nie ułatwiaj żadnemu mężczyźnie,
jeśli Cię kocha, znajdzie Cię wszędzie...
___________________________________________
Trzeba się na trening ogarnąć.
Mam nawrót choroby.