Woda to wszystko co widzę, jej niewzruszona tafla przejmuje wszystko co wydaje się być nieosiągalne.Chłodny wiatr owiewa mnie zapachem palenego drzewa, gdzieś w oddali słysze trzask ognia, Ziemia pod moimi stopami jest ostoją, często złoszczę się na nią,że tak kurczowo trzyma mnie przy sobie, nie pozwalając wzlecieć. Więc stoję pośród wszystkiego, stykając się ze wszystkimi zywiołami. Czuję harmonię, czuję spokój . Pochylam się, a trzęsącymi dłonimi kradnę Wodzie chociaż odrobinę nieba, które przez moment jest tylko dla mnie. Jednak... już po chwili ucieka mi przez palce, kropla po kropli.. nie mam juz nic. Stoję pośród wszystkiego, jednak pomimo harmonii nic nie jest spójne. Milczę, staję się częścią tej niekompletniej rzeczywistości, pięknej rzeczywistości, a jedynym marzeniem jest wypełnienie pustej przestrzeni. Ty jesteś piątym żywiołem, elementem , który sprawi ,że wszystko będzie pasować, który przekieruje słońce w moją stronę.