alo.
no cóż. bóg, jak przystaje na niego, nie zrobił nic tym, którym powinien, ale przetrwamy to. nie przetrwamy natomiast braku kasy i braku naszego udziału na ya
.
jakoś tak lekko, dziwnie, dobrze? zaczęliśmy weekend <3 idźcie sobie otwierać obwodnicę, mam to gdzieś.
kocham ludzi, którzy wykonują gesty [nie dość, że pokracznie to jeszcze nie na miejscu] nie wykonując ich dobrze, co jest śmieszne, tu i ówdzie - żałosne. kocham ludzi, którzy niszczą mój nadwątlony światopogląd [z pozdrownieniami dla B.] lajkując coś, co jest sensem istnienia wielu ludzi a niekoniecznie tych lajkujących i obnoszących się z tym. niewiedza zabija, nie rani. niewiedza sprawia, że wychodzisz na debila, nie gwiazdę. ale przetłumacz to komuś zakochanemu. haha. dobra, to tak śmiesznie brzmi, że aż nie mogę się powstrzymać.
i do porzygu będę powtarzać, że ludzie [chociaż niekoniecznie można ich tak nazwać] biorą na litość, wykorzystując swoją niezdarność, fajtłapowatość, uszczerbki na zdrowiu [MÓZGU] albo cięzkie sytuacje domowe czy warunki życiowe. no powiedzcie, że tak nie jest, haha. to też jest wielce śmieszne.
metoda na pbl działa, cieszę się niezmiernie<3 można się wyeliminować z gry, ale nie można o niej zapomnieć i przestać walczyć. i bitch, please, nie myślcie że mówię o grze komputerowej, ok?
następny tydzie to będzie miła rzeźnia, ale co tam. pomijając naukę oczywiście. chcę już koniec kary bożej. WRZEŚNIU NAPIERDALAJ BO JUŻ TĘSKNIE<33.
a tymczasem 3 miesiąc właśnie się rozpoczął. 3 kurewski miesiąc razem. nono.
boże, jak to dobrze, że istnieją jeszcze ludzie naiwni, głupi [z wybotu bądź z natury], nieśmiali, ślepi, obojętni i beznadziejni. tak łatwo można się wtedy dowartościować.
ups, coś za dużo wyszło. P. - będziesz miała trochę czytania,hoho. notka pełnowartościowa jak zajebiste musli z papierowego pudełka, które zrobili mali, słodcy chińczycy za miske ryżu.smacznego.
sijuuuu.