Photoblog.pl

Załóż konto

Niech zły sen Cię nie obudzi... 
zapisz

Dodane 16 WRZEśNIA 2017 z Android
Wyświetleń: 720
Czuję Twój zapach na mojej skórze, myślami wciąż błądzę w Twoim łóżku, szukając tych dłoni.

Silny dotyk na plecach, zawieszony wzrok w nie istniejącej przestrzeni, przyspieszone oddechy, zapach skóry, smak ust, czas się nam zatrzymał w miejscu. Przez krótką chwilę nie istniejemy. Okazuje się, że to nie czas się zatrzymał, tylko my zniknęliśmy na chwilę, spadając w wieczności, pustej przestrzeni między odległościami, nie większej, niż odległość między dwoma ciałami, która stała się całym światem.

Życie zdaje mi się układać. Wyprowadziłam się, tak oficjalnie, tak całkowicie. Wynajmuję mieszkanie, dobrze mi tam, chociaż jeszcze nie było dnia, żeby nie było kogoś tam ze mną.

19. sierpień - dziękuję za tę noc. Gdyby nie kilka przeszkód, na pewno mogłoby być lepiej. Noc spędzona w ruinach mleczarni, pięknie było, wszystko było cudowne.
Dziękuję za spełnianie moich marzeń, za te wszystkie starania, za to, że wiem, że nie zostanę sama, że gdy jest źle, wystarczy kilka minut i się u mnie zjawiasz. Jest naprawdę niesamowicie. Mam jakąś szansę zdążyć zrealizować moje marzenia...

Przepraszam za to, że uciekłam ostatnimi czasy do Wrocławia. Potrzeba samotności i ucieczek jest czasem zbyt silna, ale ja próbuję zgubić się od siebie, bo ta nienawiść jest zbyt silna.

Byłam na odwyku, śmieszne. Po kilku dniach zrezygnowałam, nie dałam rady, nie jestem gotowa, nie chce. Dobrze mi tak jak jest. Wolę taki świat, niż rzeczywistość. Nic nie istnieje naprawdę.

Mimo tego, że w moim życiu zmieniło się wszystko na lepsze, to nadal nie potrafię wyzbyć się uczucia beznadziei, smutku i lęku. Co do ostatniego... fobia społeczna mnie przerosła, nie potrafię już funkcjonować w grupie.

Czekam cholernie na 29. września. Mimo tego, że widujemy się prawie codziennie, to wizja kolejnego wspólnego weekendu jest najlepszą myślą, jaka stale poprawia mi nastrój.

Dotknęłam tego, co nazywacie szczęściem, ale wcale tego nie czuję.

Kończąc, chcę podziękować wszystkim ludziom stąd, którzy piszą mi naprawdę piękne i motywujące wiadomości i tym, którzy ufają mi do tego stopnia, że to ja mogę im pomóc. Przez kilka lat mojego życia, photoblog stawał się moim drugim domem, jednak teraz spokojnie wykładam w niego całe moje serce, mimo tego, że coraz rzadziej tu bywam.

Proszę, nie zepsujmy tego. Jest dobrze tak, jak jest. Nie zmieniajmy tego. Nie mogę sobie pozwolić na stratę. Nie teraz...
wyspynonsensu Ruiny mleczarni? To brzmi intrygująco. :-)
05/10/2017 0:13:40
bullshitdash Jedno z najlepszych miejsc na spędzenie nocy w plenerze.
21/10/2017 18:21:06

fadetoblackx3 przepięknie napisane..;)
21/10/2017 16:37:23
bullshitdash Dziękuję.
21/10/2017 18:20:42

witkaxxx uwielbia czytać twoje wpisy :D
21/10/2017 17:47:50
peruner Im borderline happy im borderline sad, im borderline calm and borderline mad :)
04/10/2017 3:21:00
padholder dużo, dużo emocji... prawdziwa kipiel
22/09/2017 19:12:57
Junior aidaerazma odwyki to cieżka sprawa. a co do szczescia. szczescie jest tylko tu I teraz. popatrz na zegarek. tik tak to juz nie wroci. mijają tak te minuty. na jakie szczescie czekasz? weź sobie je:) czeka tylko az zaxzmoesz sie nim cieszyc
22/09/2017 3:00:28
qanov Pozazdrościć, że masz coś do stracenia.
19/09/2017 22:02:25
bullshitdash Pierwszy raz w życiu, więc przerasta mnie to, wolałabym wrócić do tego, co było.
19/09/2017 22:30:12
qanov Nie wolałabyś ;) Poradzisz sobie.
19/09/2017 22:32:01

witkaxxx jej :D aż chce się czytać ;D
17/09/2017 10:45:18
bullshitdash Wreszcie coś względnie pozytywnego na tym blogu.
17/09/2017 17:05:31

abruniowelove Wpis pełen emocji :)
17/09/2017 16:42:33
horgh CIekawe.
17/09/2017 12:58:33