Weronika {klik}
robie sesje [FTP] , nie gryzę.
Tak, tak, nie! Dzień jak codzień, co miesiac czy coś. Najpierw genialna pobudna, wyspana jestem, nawet myślałam, że mam ferie. Genialny chumor na początek dnia! Moje adhh chamowane przez zamulenie Marijana. Potem chwila umierania, gdyż bóg stworzył mję kobietą i bolał mję od tego brzuch. Miła rozmowa z Martynką, miłe wszystko, wszystko. 'Paaaaweeeeł ja chcę robić coś kreaaaatywnego!' No i zaoferowana pomoc Marijana w przygotowaniu do następnych zdjęć, na których będzie Wisarijon, ale motyw owinę błogą tajemnicą i niech tak zostanie.
Cholerne druty, tony żelaza niech w końcy zejdą mji z głowy. Yyy.. Przepraszam bardzo, czy nie za dużo sobie pozwalasz?! Cholerna metalowa zazdrość, potwór o zielonych oczach, jak pisał Szekspir, cholerna, cholerna żądza, paranoja z zazdrości i marzenia o utopijnym świecie: Ty i ja. Popadam w cholerną paranoję, wszędzie widzę złowrogie spojrzenia ludzi chcących odebrać mji Ciebie. A Ty nic. Kochasz mję, kochasz mję, kochasz mję, kochasz, cholera, kochasz mję i ja Cię kocham też! Pragnę zrobić coś kreatywnego. Nawet dzis mówiłam do gwiazd, ale żadna z nich mję nie słuchała, krzyczałam do chmur, ale one nadal swym spokojnym ruchem tworzyły coraz piękniejsze obrazy. Wczoraj patrząc na chmury przypomniałam sobie kogoś o kim pamiętać czasem nie chcę, o tym, że chmury były dla kogoś innego. Miło jest wspominać nie czując nic, tak dziwnie się robi, że kiedyś było tak bardzo innaczej, zuperłnie innaczej, na odwrót. Zrobiłam w zeszłym roku (a może to było dwa lata temu?) obrót o stoosiemdziesiąt stopni poznając Viebie, o trzysta robiąc coś, czego nigdy bym nie zrobiła i o trzystasześćdziesiąt pokochując Cię. Moje życie zmieniło się tak, jak tego nie oczekiwałam i jak na osobę która nienawidzi zmian jestem przeszczęśliwa z tego powodu. O przepraszam, o czym miałam to pisac? A o tym, że miliony ton żelastwa mam na głowie? Ach tak. No to niech spada.
Tak bardzo pragnę robić coś kreatywnego. Tak, tak, tak, w sobotę kreatywnie idę na konkurs tańca. O nie, w niedziele jednak. Yyyyy, tak, ja. Nie, nie umiem tańczyć. Wiesz, czy Ty wiesz czego pragnę? Pragnę ak cholernie stanąć na tym cholernym moście bez barierek, na samym krańcu, tak, na tym ulubionym moście, albo na tym, który już nie istnieje, a szkoda, bo niegdyś lubiłam tam... No właśne. Chcę tam stanąć rozłożyć rączki o szerokości 157 (bo podobno tak samo jak z wzrostem jest), czuć wiatr, zamknąć oczy, słyszeć drzewa, zapach wolności, tak, chcę czuć wiatr we włosach, słyszeć drzewa i cholernie, cholernie napawać się tą cholerną wolnością. jeśli nigdy nie słyszałeś drzew, to zapraszam na mały seans wolności. Cholernie, tak cholernie tęsknię za Tobą mój kochany wietrze, moja wolności.
Nie chcę wracać do przezłości, chcę znów wiedzieć jak to jest żyć TERAZ.
Przygotowania na piątkowy seans wolnościowy pt 'rockoteka w incognito' czyli w masterze!
haha.
i hujawiak . mp3 Marii Peszek sobie włączcie!
(jak znajdziecie.xd)
jeszcze jedno
Tutaj wirtuoz, genialny człowiek i genialny nauczyciel gry na gitarze, jedyny i niepowtarzalny, tak, ten człowiek nauczy Cię grać na Twojej gitarce. Nie skończył człoły muzycznej, ale umie graż lepiej niż wszyscy wyuzdańcu z tejże właśnie szkoły. Zapraszam Tu: klik lub tu gg: 537093. PS. to Paweł, Wisarion!