Czemu moja droga psina zawsze na zdjęciach w ruchu wychodzi jakby miała downa? To nie może być przypadek!
Zdjęcie z niedzielnego spaceru, kiedy to wraz z moim przyjacielem Aparatem szukałam oznak wiosny. Niestety na moim Zadupiu nie rosną Krokusy, na które mieliśmy oboje niebanalną chętkę. Latają za to motyle, ale że wciąż jeszcze po zimowym kokonowaniu są bardzo nieśmiałe, wykazują ujemne zainteresowanie pozowaniem do zdjęć. Za znacznie fajniejsze, jak zauważyłam, uważają bawienie się w berka, do perfekcji opanowały sztukę tzw. spier***ania oraz kamuflażu.
Idzie, bądź już przyszła pani Wiosna . Moja najukochańsza z dam.
Coś mi mówi, że tym razem obdarzy nas bardzo gorącymi uczuciami. Trochę mnie to martwi, bo w końcu nie można tak zapatrywać się na obojnackie Lato! Szczerzę pragnę, by tak się nie stało, by Wiosna raczyła nas swoją słodką obecnością jak w zeszłym roku. Oby niosła ze sobą świeże, pachnące powietrze, wciąż jeszcze rześkie po Zimie. Oby nikomu nie brakło kwitnących w pośpiechu kwiatów i zieleniejących pąków liści. Oby w uszach dzwonił świergot ptaków, przyjemny trel tych małych stworzeń. Żeby tak pięknie wszystko rodziło się na nowo. To wszystko oczywiście w zestawie z niekończącą się 'mega dolewką' ciepłych promieni słonecznych.
A poza szatą roślinną za oknem, absorbuje mnie teraz magiczna dieta (CUD oczywiście!), którą rozpoczęłam, jutrzejsza wizyta u fryzjera (nareszcie będę znów miała radosne, śmieszniutkie loczki), rozmyślanie o wakacjach oraz układanie puCli z 2000 kawałków.
"Nikt żywy w kraj młodości raz drugi nie wraca."
Stanisław Wyspiański
dlatego też sobie i wszystkim polecam korzystać 