życie toczy się dalej.
codziennie te same jebane czynności
szkoła->dom
dom->szkoła
a w zasadzie to raczej odwrotnie.
od jutra zaczynam znowu robotę.
i git-prosta robota, proste czynności,
nie będę musiała myśleć.
Przez kilkanaście godzin dziennie jestem robotem
zaprogramowanym by się uczyć, mówić dzień dobry i te inne magiczne słowa.
Tata nie wróci.
coraz bardziej to do mnie dociera...
Choć czuję Jego obećność.
04/03/2009 20:59:07
19/02/2009 12:10:07
08/02/2009 12:43:08
01/02/2009 11:37:35
24/01/2009 13:08:17
21/01/2009 16:39:15
20/01/2009 19:43:37
19/01/2009 16:43:23
Wszystkie wpisyblacktea
penetration
myszorex
rudabestia
pinkpankpunkperverts
prostehistorie
rapatapatoja
niebieskookapesymistka
Wszyscy znajomi