Jak widać domówa z pełną kulturą.
W oczy rzuca sie Robin, który zjadł coś zagranicznego na śniadanie =P
Niestety impreza była udana w połowie bo nie było wody i było zimno
i na ścianach grzyb. Na szczęśćie światło było chociaż czasem migało.


02/01/2009 19:04:41
23/12/2008 19:00:28
02/10/2008 23:02:07
29/09/2008 17:55:18
27/09/2008 19:57:09
01/09/2008 4:27:59
25/06/2008 1:54:17
06/03/2008 23:17:52
Wszystkie wpisy