Lubię: kubek z ciepłą herbatą, zapach różu do policzków, maliny, być budzona sms-ami po 1 w nocy, francuskie słowa, czekoladę, stare filmy, "Le Fabuleux destin d'Amelie Poulain", Wrocławską Mleczarnię, Kraków, listy, zdjęcia, Krzysiowe odliczanie przed Missile, różowe tulipany, fetysz, obcasy, Bułhakowa, Krakowski Kazimierz, koncerty, podróże, pociągi, letni deszcz, taniec, piątkowe wieczory, cudowne spotkania, pizzę ze Strusia, kwiaty we włosach, Krakowską Alchemię, muzykę, "Samotność w sieci", dźwięki akordeonu, nowe znajomości, Audrey Hepburn, czarne oczy, biblioteki, słodką kawę, wiersze na murach, przezywać piosenki całą sobą, bańki mydlane, czarny kolor...
Nie lubię: śniegu, nietolerancji, głupich komedii, zimna, łzawiących oczu, wysuszonych dłoni, braku oczekiwanych smsów, zaniedbanych książek, wiatru, owadów, gorzkiej czekolady, depresji, dwulicowości, leżenia na plaży...