(c) Briegers 2008, Galeries Lafayette Haussmann
Chyba trzeba cóś napisać, hmmm...
Notatnik
Przeszliśmy zdaje się do następnego etapu, który jak się okazało, w ogóle nie jest fajniejszy od poprzedniego, a zdolność mieszania kogoś z błotem rośnie w postępie geometrycznym. Boję się pomyśleć czego mogę się dowiedzieć o sobie w następnym semestrze. Ale ciii... miało być przecie optymistycznie!
Poprzedni wpis jest z poprzedniego roku i nie ma żadnego podsumowania. A no właśnie, zabrakło go w poprzednim roku, tak jak zabrakło po raz pierwszy od 9 lat mojego kalendarza z codziennymi notatkami. Wydaje mi się, że czasem lepsze od notowania jest wyciąganie odpowienich wniosków i wdrażanie ich w życie. A życie jest pełne niespodzianek, jak zapewne wszyscy wiedzą. Zamiast mojego podsumowaniu dostałem w styczniu podsumowanie mojego operatora. Ładnie mi policzył ile minut, iledziesiąt tysięcy smsów wysłane oraz, ku mojemu szczeremu zdumieniu, NOTA ODSETKOWA. Stało się. Uprzejmie zostałem poinformowany, że ze względu na zwłokę w opłacaniu rachunków jestem winny 0,03 złotego.
A przepraszam bardzo, odsetki za ubiegły rok to komu ja mam naliczyć?!
Ostatnio przeraziłem się nieco stojąc przed lustrem. Nie nie, nie żebym nie był przyzwyczajony do swojego wyglądu, ale stało się coś dziwnego, po 2 dekadach życia włosy zmieniły kierunek rośnięcia z prawej na lewą stronę! Czy to normalne? Chyba jednak nie, a może w głowie mi się coś poprzestawiało? Hmm... Całe szczęście udało się po kilku dniach intensywnych zabiegów odwrócić trend i przywrócić wicherek w jego klasyczne miejsce.
Przeczytałem ostatnio prof. Cialdiniego Wywieranie wpływu na ludzi. Jakie to piękne rzeczy on tam pisze. Polecam wszystkim, którzy nie chcą już być robieni na szaro. A tych, którzy już przeczytali pytam: dlaczego nadal dają się robić. Bo taka jest prawda, nigdy się od tego nie ustrzeżemy. Nigdy. Nigdy.
Ale po prostu śmiać mi się chciało gdy 14 lutego wszedłem do Galeryji Dominikańskiej i po prostu jak na piszczenie pisklaczków (nawet dochodzące z głośnika) samiczka ptaka karmi głośnik, tak na hasło "miłość" portfele ludzi otwierają się i opróżniają całkowicie. Całe szczęście do Italii kolejek nie było. Dalej 2,20 za gałkę.
Władza daje radość. Ostatnimi czasy kiedy mi smutno i przykro wchodzę po prostu na forum moich uczelni i z lubością usuwam wątki, które mi się nie podobają. Lub których nadawcy mi się nie podobają, ha ha.
Ogłoszenia drobne: zamienię
AAAA zamienię 15 tygodni semestru na 6 tygodni wakacji lub coś o podobnym metrażu.
Na koniec
finire. finis. finit. finimus. finitis. finint.
finio.
Uczcie się dzieci łaciny.