Fot;Damianeek.
Bardzo fajne zdj.:*
Hmmm..dużo się działo nie wiem od czego zacząć...


Dobra zacznę od tego że w sobotę WERONIKI URODZINKI byłąm na koniach w Gręzowie z WERONIKĄ i KAROLINĄ.
Moje pierwsze słowa to: kurwa jak po wojnie (straszny bałagan)...np.; Płoty leżą na ziemi rozwalone, brama (ta drewniana) również leżała,owies rozsypany przez kozy jeszcze 2 tygodnie temu było 5 worków z owsem a w sobotę nie było żadnego.!.


..,a najgorsze było przed nami.




.
Weszłyśmy do stajni ja od razu oczywiście że do Passo pacze na niego a on dosłownie ma dziurę w chrapie całe zaropiałe 
nie mało a co zemdlałam ale Weronika i Karolina mnie odciągnęły od niego 
Wszystkie konie chudee jak nigdy Prymulki pół aż nie ma,Napoleona to można dosłownie obiąć Patrycji kości strasznie wystają (lada dzień może się oźrebić,a nie wiadomo czy ona to przeżyje.) Paluch strasznie pogryziony Napo i Passo też ale on najbardziej.

Strasznie płakałyśmy nie mogłyśmy sie wcale uspokoić.!.
Powiedziałam Weronice żeby zadzwoniłą po swoją mamę żeby tu przyjechała z jakimiś maściami dla Passo za jakieś 20 minut przyjechała naszczęście też ją przeraził ten widok dzikich,chudych koni.
Zaraz po przyjezdzie Weroniki mamy sor przyszedł napoić konie (PASSO go nie mało kopną ale to szczegół) poszłam za nim do stajni a on do mnie z tekstem : Widzisz jak koniki mają dobrze tutaj wszystko posprzątane , mają jedzenie.
. Od razu wyszłam bo nie mogłam tego dłużej słuchać to było okropne co on mówił. Jeszcze sie nas pytał dlaczego płaczemy nie no myślałam ze mu wszystko wygarnę ale na szczęście w ostatniej chwili sie powstrzymałam. Dowiedziałyśmy się również że Pauch chodził sobie po całym Gręzowie bo sor nie mógł go złapać całe szczęście że nic jemu nie jest 
Jej płaczę nawet jak to piszę może dodam to zdj z Passo.
Postanowiłyśmy z dziewczynami ze Karolina bierze od sora Palucha, Weronika bierze Prymulkę,a ja Passo. NIe wiem czy nam sie to uda kupić od niego te nasze koniki kochane albo chociaż dzierżawić mam nadzieję ze jednak nam sie uda.

.
A no pyszne babeczki zrobiliście 

hehehe
Jak by nie ta sytuacja na koniach tooo był by zajebisty dzień ale nie stety.
Na długo zapamiętamy tez dzień na pewno.
Wczoraj byłam u Weroniki i zrobiliśmy soebie laną środę z Kosylem,Damianem heheheh było zajebiście oczywiście byłam mokra i się przebierałam WERONIKA DZIĘKI NA UBRANIA 

Po 2 godzinach przyszła Karolina oczywiście Kosyl ją oblał (hahahha nie udało ci sie mnie oblać 10 razy )


i niestety juz nie będziesz miał okazji 


A no i przepraszam Cie Kamilku...

Dobra spadam pa.:*
Tylko znajomi użytkownika bratka97
mogą komentować na tym fotoblogu.