Photoblog.pl

Załóż konto

wellness wellbeing welcome to 

2010/12/14   

 

« następne   poprzednie »

wyrwałam się dziś ze szponów tej psychodelicznej lochy peppy na której punkcie oszalał mój najmłodszy z braci bo polazłam do szkoły. w sumie wczoraj też polazłam, z tą różnicą że dziś rzeczywiście do niej dotarłam. 

 

nie chce mi się nigdzie wytaczać dupska z domu, łatwo więc wywnioskować że moje życie towarzyskie wprost kwitnie. taki ze mnie jebany malkontent, domator, obibok i wałkoń (wpierdoliło mi gdzieś feminizację języka) że jest mi wstyd. prawie tak wstyd jak wtedy, kiedy - za czasów kiedy byłam jeszcze młoda i wiecznie napalona - rozmawiałam z moim byłym chłopakiem przez pół nocy a następnego dnia tata spytał mnie czy zatrudniłam się dorywczo przy sekstelefonie (<reklama>jestem wolna</reklama>).

 

2 komentarze
thethorus  - 18/01/2011 20:28:30
Twoi fani czekaja na nowy wpis.
greenburger  - 14/12/2010 20:07:30
oja, fajnie jest mieć takiego tatę, mój jak widzi zdjęcie, gdzie Bartas mnie przytula, to tak dziwnie pokazuje na nie palcem i mamrocze "no weź mnie nie załamuj"

Najnowsze wpisy

Wpis bozena

 

czapki z głów panowie i panie

 

:) ----------------------->>>