co jutro gdzie kiedy z kim dokad po co
biale kłębowisko drgających neuronow/zderzenia spiecia kolizyjki końcówek/nocny wszechswiatek pościelowych au au aua
pejzaże niedźwiadków poduszek miękkich kocy narzut/krajobrazy twoich czystych ramion grzejących ud/senne wydechy z malych ust/zanurzenie gwiazdek w srodek twój
pocieram o nie moja twarda chityna/podrażniam stara skorupe o twoje plusze woale zamsze/twarda pieta miedzy palcami pod kolanem za uchem
wyjdziemy jutro razem/ty gladko ze swojego mleka/ja nieświeżo zle z wyszarpanej dziury/razem wyjdziemy tak tak my
jak tu zatonąć którędy wpłynąć do twojego dobrego snu
gdzie tu znalezc co nacisnąć z kim rozmawiac
prosić o wstep w twoje bieguny
wstawaj osma wstawaj
ach wiesz nie robiłam ci problemu właściwie/przespalam się tu w tej dziurce w szparze pod drzwiami/nie pukalam nie wpuszczałam wiatru zimnego powietrza/idz idz ja tu sobie posiedze pogapie się jeszcze nawącham/nie przeszkadzaj sobie idz idz/zostaw mnie tutaj zrob tak żeby mnie nie było zakryj schowaj/nic nie mow nikomu zmykaj
krzyczysz
gdzie jestes kto to zamiast ciebie
spokoj spokoj niech przestanie
pazurami rozrywa jedwabie rozrzuca psuje
przegryza suply z rak i nog z oczu włosów glow
zapalaja się twoje jeziora
plona sniegi lodowce cala Antarktyda
nie śmiałabym zbliżyć palcow do cienia tej twarzy
zanurze je w twoje głębokie wlosy o tak
szarpne raz i wyrwe wszystkie zostana mi w rekach rozsypia się koltunami utona w śniegu
znikna
będzie po wszystkim nieruchomo nieżywo
tak już
widze
wracasz
26/05/2009 23:21:00
21/02/2009 21:59:11
20/02/2009 17:06:25
25/01/2009 17:24:51
04/01/2009 22:35:04
20/11/2008 12:20:06
31/10/2008 17:57:26
01/09/2008 16:19:02
Wszystkie wpisybuahahaha
saille
kochamzus
divertimento
peanutbutter