a jednak nie!
za kilka miesięcy zaliczymy pierwszy rok. ale to będzie sukces! zaczniemy drugi, potem trzeci, w końcu inżynier/licencjat, potem magister, może ktoś się pokusi o doktora? potem będziemy szukać pracy. koleżanka ze zdjęcia powyżej to doradca zawodowy, i jak jej tak słucham, nie będzie kolorowo, czeka nas walka na śmierć i życie, a ja nie odpuszczę, wakacje w japonii czekają już na mnie! zaczniemy się stabilizować.
to musi być nudne?
sami kreujemy swoje życie. stabilizacja może być czymś pięknym, satysfakcjonującym. odnajdziemy swoje życiowe połówki. mała, nie interesowało cię nigdy, jak oświadczy ci się twój przyszły mąż? ile łez radości wtedy wylejesz? pewnie, los może zawieźć. a ja mogę powiedzieć mu wtedy, żeby odpuścił.
a potem dzieciaki, jeeeeeeee :D
ochrzcisz je. wyślesz na studia. będziesz oglądał jak dorastają. a potem chciałabym usiąść przy kominku i ze spokojem stwierdzić, że jestem z siebie zadowolona.
a po drodze? tyle nas czeka!!
nie ma co płakać nad tym co było. mamy całe życie przed sobą.
to normalne, że ciągle się na coś czeka i cały czas za czymś tęskni. gdyby tak nie było, to skąd brałyby się nasze emocje?
08/01/2012 13:18:26
07/01/2012 17:48:07
20/12/2011 23:05:04
13/12/2011 22:56:22
12/12/2011 23:30:27
06/12/2011 23:10:30
25/11/2011 15:48:18
originofsymmetry
myslacysamotnik
xrodax
slodkiilistopad
pullthetrigger2
naodwyku
clumssy
poezjiszept
Wszyscy znajomi