|
2010/04/05
|
|||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
Rzygam niektórymi ludźmi.
Pieniądze są nieraz najważniejszą sprawą.
Ludzie myślą, że można ot tak kurwa dać komuś kasę, żeby zrobił coś, co jest sprzeczne z moralnością człowieka. No spoko, dla niektórych to kusząca propozycja. Przecież to innym stanie się krzywda, a nam przypłynie jakaś kwota w portfelu. Ale kurwa, jaka kasa by to nie była. To jest sprzedawanie swojej moralności!
To dawanie dupy w bardzo powszechnie w społeczeństwie tolerowany sposób.
Jak dla mnie to to społeczeństwo jest do dupy.
Niby to takie wszystko proste, niby jak rozmawiasz o tym z ludźmi, to potakują, przyznają mi rację. Ale tak naprawdę gówno do nich dociera. W dupie to mają. Bo przecież to, co mówię, jak myślę, to nie jest myślenie szablonowe. To się wybija z norm społecznych i wiąże się z pewnymi zmianami. A jak wiadomo, zmiany są ZŁE. I wszyscy potakują, z nikim tak naprawdę się dogadać nie można.
Myśl z ostatniego tygodnia. Punk rock to nie muzyka. To nie jakieś posrane ideologie. Przecież punk rock to styl ubierania się, to specyficzne fryzurki, farbowanie co tydzień włosów i poważne dysputy na temat podcinania grzywki.
Pozdrawiam gorąco fora dyskusyjne fryzur punkowych na fotoblogach.
Zjebana moda. Kto kurwa wymyślił "Pokazy mody" na koncertach? Co za zjeb ?!
Ostatnio zauważyłem, że wszelcy artyści różnego sortu są artystami, bo ich na to STAĆ. Mają dzianych rodziców i nie muszą pracować. Ponieważ są bogaci nie muszą napierdalać do roboty jak zwykłe plebsy. Błękitna krew zobowiązuje. Skoro pochodzę z wyższej sfery, skoro mamusia mi kupuje laptopa pod choinkę, to muszę się spełniać w wyższych warstwach egzystencjalnych.
Muszę rzeźbić, malować, rysować, być aktorem, muszę kształtować duszę. Bo rozumu nie ukształtuję, nie mam :(
Zauważyłem też, że ludzie chodzą do teatru, żeby się "odchamić". Kurwa, kiedyś teatr był miejscem, w którym zwracano uwagę na poważne problemy, człowiek wychodził z teatru, żeby potem zastanawiać się nad przesłaniem sztuki, mieć jakieś refleksje na temat społeczeństwa, życia, siebie itd.. A co dzisiaj słyszę jak wychodzę z teatru?
"och, ale było fajnie, ładnie śpiewali, aktorzy byli fajni, i ta szokująca scena, jak wszyscy stali nago! och!"
Kurwa, rzygać mi się chce. Dzisiaj do teatru się chodzi po to, żeby być w teatrze. Bo kiedyś to coś znaczyło. Ale dzisiaj?
To po prostu bardziej wyrafinowana telewizja, albo kino.
Zgólcie sobie brwi, narysujcie nowe i wytatuujcie sobie jaskółki! :*
18/06/2010 11:18:53
06/06/2010 23:41:26
04/05/2010 23:54:45
18/04/2010 16:03:31
05/04/2010 22:13:28
07/02/2010 22:02:55
28/01/2010 19:49:38
27/01/2010 19:35:18
Wszystkie wpisy