Ponad rok temu dziewczynę poznałem,
Niską lecz piękną z ponętnym ciałem,
Cudowna twarz i uśmiech na ustach,
Pomyślałem 'mmm... ME GUSTA',
Po pewnym czasie i dłuższych rozmowach,
Stwierdziłem, iż to może być ona,
Miła osoba, wspaniały charakter,
To dokładnie to czego pragnę.
Lecz była jedna rzecz, której bardzo sie bałem,
Moja pewność siebie - zrezygnowałem.
Minęły miesiące od tego momentu,
Ale nie wytrzymywałem już tego obłędu.
Zauważyłem też zmiany w swojej osobie,
Więc zacząłem więcej myśleć o Tobie,
Po kolejnych spotkaniach, rozmowach, głębszym spojrzeniu,
Zobaczyłem coś w jej oczach i chciałem bardziej przyjrzeć się temu,
Gdy miesiąc minął jak sie tak przyglądałem,
Musiałem to zatrzymać, iż kosza dostałem.
'Zostańmy przyjaciółmi' tak mi powiedziała. zasmuciło mnie to zdanie bardzo potężnie,
Godząc się na to bo tak to działa, myślałem sobie 'Nie, tak to nie bedzie'
Upływały następne dni, tygodnie i wakacje,
Nie żałowałem żadnej z Nią chwil, lecz wiedziałem, ze mam rację.
Po letniej przerwie, tak się zdażyło, że nas do siebie trochę zbliżyło,
Otóż moje pragnienie sie nie ziściło, gdyż dążyłem do tego z za dużą siłą.
Za bardzo chciałem by związek był trwały, długi,
Dlatego dostałem kosza po raz drugi,
Powiedzielismy 'damy sobie spokój'
Lecz po tygodniu czułem już zewnętrzny niepokój.
Rozum mówił 'Nie dasz rady, zrozum to wreszcie'
A serce na to 'Nie poddawaj się jeszcze, jeszcze'.
Po medytacji stwierdziłem,
Że nie porzucę tego, o co tak długo walczyłem.
Ale tym razem wiedziałem,
Jaką postawę obrać musiałem.
I tak o to, do dnia dzisiejszego dotarlismy,
Nie wiedząc dokąd, nie wiedząc dlaczego,
Myśląc sobie... 'Co wjdzie z tego'.
Nie wiem co wyjdzie, nie wiem co będzie,
Ale uczucie, którym Cię darze, nigdy nie zwiędnie.
A jedyne czego teraz chcę, to móc w przyszłości powiedzieć do Ciebie,
KOCHAM CIĘ.
Te kilkadziesiąt, może nawet kilkaset słów napisanych przez bliską mi bardzo osobę, przez osobę, z którą tak wiele mnie łączy, z osobą, z którą mogę sie śmiać z byle czego, nawet z najgorszych sucharów, jeść sernik na zimno, żelki, czekoladę, pić kawę po szkole ogladając powtórkę pierwszej miłości, którą tak bardzo lubimy oglądać i komentować, przypisując sobie do tego wymyślony ciąg dalszy scenariusza, z Tobą mogę nagrywać najróżniejsze sytuacje, nie ważne czy to filmiki kiedy się wygłupiamy, tańczymy, składamy życzenia, czy złościmy na siebie, ważne, że mamy coś, mamy tyle wspólnych wspomnień, cały rok cudownych chwil tych w parku, na imprezach, na murku czy tych w polsce. Własnie te słowa napisane powyżej, które są zapisane Twoim lekarskim, ale uroczym pismem w mojej karcie walentynkowej, dały tak wiele do myślenia, dały cholernie duuuuużo do zastanowienia się nad tym co będzie dalej, dały mi tak wiele do zrozumienia, jak bardzo nam na tym zależy. tak dużo razy spieprzyłam tyle rzeczy, nie chcę spieprzyć czegoś ważnego poraz kolejny, NIECHCĘNIECHCĘNIECHCĘ. wybacz, ze tak długo musisz czekać. przepraszam, za to, że jestem niezdecydowana, a Ty przez to bardziej sie niecierpliwisz, przepraszam.
teraz chodźmy już spać, dobranoc *buziak w czółko*.
pannaloczek
- 11 godz. temu
16/02/2012 1:31:54
12/02/2012 23:39:06
11/02/2012 2:31:31
07/02/2012 23:42:35
07/02/2012 0:36:49
02/02/2012 23:28:03
01/02/2012 20:38:23
30/01/2012 23:13:54
Wszystkie wpisy2oranges
emblant
littleyou
infested
notcool
unperfect11
pannaloczek
xbasistkax
Wszyscy znajomi