|
2012/02/18
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Tamta noc z pewnością należy do tych długo pamiętanych, a bynajmiej strach jaki jej towarzyszył. Już rozumiem co znaczy zostać z czyjąś śmiercią sam na sam, jak to dobrze, że skończyło się na kwiatach w ramach przeprosin *___* uh. Za to chcę zdecydowanie więcej naszych spotkań kiedy można robić COŚ.
11 godzin i 48 minut :*
Zostaw ten cholerny kubek - potniesz sobie palce.
Wypij mleko, umyj buzie. Przyjdę zanim zaśniesz.