|
2012/02/16
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Dziś dzień miał się potoczyć zupełnie inaczej, miała być impreza tłosto-czwartkowa i granie na xboxie, ale nie wypaliło. I BARDZO DOBRZE ! Dzień potoczył się zupełnie inaczej. No ale na przystnaku spotkałam Dawida i Kamila, którym w tym miejscu dziękuje za dzisiaj (chodź pewnie i tak tego nie przeczytają). A więc... Mieliśmy iść na słynne drinki Mochito (z uwagi na nasz wiek, oczywiście-bezalkoholowe ;D). No więc poszliśmy w strone CP, po drodze, chłopaki poprawiając mi humor, zaczęli tańczyć. Gdy doszliśmy, to w drodze na rzekome drinkki wstąpiliśmy do Empika, gdzie obejrzeliśmy chyba wszystkie możliwe gry, płyty, książki i inne akcesoria. Potem poczytaliśy horoskopy itd. Następnie wstąpiliśmy do Reservda i zrobiliśmy przypał udawając parę, która spodziewa się dziecka... "-kochanie, jednak to ubranko będzie lepsze dla naszego dzidziusia.. - kochanie ! przecież to będzie dziewczynka!" <3 Poprzymierzaliśmy kapelusze i pooglądaliśmy oczojebne sweterki. W drodze na drinki wstąpiliśmy do Dominium na herbatke i kawke, gdzie Dawid walił w stół, po czym zorientował się, ze jednak jest w restauracji, w której są kamery. W drodze powrotnej porzudzaliśmy się śnieżkami i zostałam nazwana "śnieżną śnieżynką" (masło maślane?). Ostatnim punktem wycieczki była przejażdżka autobusem, gdzie to Dawidek musiał czekać, aż kierowca otworzy mu drzwi na przystnaku, a potem parszywie się ze mnie śmiał, że dalej stoję w korku ! <3
Podsumowując... Na obiecane drinki nie dotarliśmy, za co przepraszam, ale kiedyś was zabiorę, pączusie xd Mimo wszystko było genialnie za co Wam dziękuje ! +nie boję się psów, tylko tych dużych i tego, który był przy CP .
I NIECH MI JESZCZE KTOŚ POWIE, ŻE PRZYJAŹŃ DAMSKO-MĘSKA NIE ISTNIEJE ! OTÓŻ, JAK NAJBARDZIEJ- I S T N I E J E !!! A NAJLEPSZA JEST PO ZWIĄZKU ! HA !