Jest jednak coś, co ogarnął mój obłąkańczy umysł. Pomimo choroby, która mnie trawi znowu wpatruję się w ekran. I co widzę? Podobno tandetny wyciskacz łez. Filmy tego typu najlepiej łagodzą ranione serce. Gdy patrzymy na cudze nieszczęście, nasze własne wydaje się być mniej straszne i jakby odleglejsze. Ale na razie - płaczę.
16/05/2011 11:08:18
12/05/2011 19:07:10
22/04/2011 15:02:57
16/04/2011 10:08:56
13/03/2011 17:47:05
07/03/2011 9:12:51
17/02/2011 8:47:22
15/02/2011 8:22:05
Wszystkie wpisyinnovatory
teczowo2
nadjam
ajta
plemniczek3
chocolateland
tokidoki90
fimoshop
Wszyscy znajomi