Siedzieliśmy w pokoju. Na zewnątrz późny zimowy wieczór, odludzie, jedna droga zasypana śniegiem, brak żywej duszy...
Uczyliśmy się do czegoś. Na podłodze leżały mapy świata, zeszyty, wszystko oświetlone było małą lampką stojącą w rogu. Powietrze było ciężkie, wyczuwałam napięcie między nami, jednak oboje bez problemu ukrywaliśmy to, udawaliśmy, że nic się nie dzieje. Ktoś wszedł do pokoju, ktoś zadzwonił...mignął wyświetlacz telefonu. Cała scena nieprzerwanie była otoczona ciepłym światłem małej biurowej lampki.
To sen, tu nie istnieje logika. Leżeliśmy na łóżku obok siebie w tym samym pokoju, wśród tych samych map, zanurzeni w tym samym świetle. Rozmawialiśmy. O czym? Jak przez mgłę pamiętam ten śnieg za oknem, narzucający się kontrast: ciepły, przytulny pokój z dwiema osobami, które nie mogły przejść obok siebie obojętnie, w domu pośrodku zimy, poza cywilizacją.
Dostałeś smsa. Od kogo? Ode mnie. Treści nie zdążyłam przeczytać, bo automatycznie go skasowałeś. Zastanawiałam się kiedy Ci go napisałam, że odczytujesz go dopiero teraz.
Dostałeś smsa. Od kogo? Od niej. Treść: tęsknię za Tobą bardzo. To było wyznanie dziewczyny, która Cię zostawiła, mimo tego nie mogła pogodzić się ze zmianą. Specyficzna sytuacja.
Odezwałeś się: Tęsknię za tym kociakiem. I spojrzałeś na mnie... Pokój nadal tonął w świetle lampki władającej w małym kącie małego pokoju, na zewnątrz zrobiło się ciemniej i zimniej niż zwykle.
Bez podsumowania.
[edit 05.01.2012; 10:57]
Dzień zaczął się zjebanie, pewnie tak się skończy. Za 2 godziny do pracy, 4 h przy biurku, dom, nauka, sen. Schemat. Nienawidzę schematów. Nienawidzę siebie....czasami. Nienawidzę tego, jak jest. Dostępna na komórkę only.
23/02/2010 22:27:37
24/01/2010 21:46:03
19/01/2010 10:32:03
10/01/2010 19:51:16
03/01/2010 13:52:42
02/01/2010 16:57:02
30/12/2009 21:44:08
24/12/2009 22:05:53
Wszystkie wpisy