];>

Wypromuj się tutaj

C'est la vie 

2011/11/05   

...OD POCZĄTKU

« następne   poprzednie »
...OD POCZĄTKU

Gdzie się coś zaczyna a gdzie kończy? Gdybym to wiedziała, wiedziałabym jak opowiedzeć ta historię. Zakochałam się. Nie wiem dokładnie kiedy. Może to uczucie dojrzewało we mnie a moze nagle sie pojawiło ale je odsuwałam najdalej jak to możliwe...

 

Pamiętam dokładnie dzień, w którym musieliśmy usiąść razem w ławce, pamiętam jak mnie wtedy wkurzał, jak się kłóciliśmy o wszystko. Po roku znajomości łączył nas sex, ale musialam to skończyć, ponieważ bałam się, że on woli inna. Zaczęłam spotykać sie z innymi. Bawić się. Czasami miałam ochotę wrócić do tego co było, ale wiedziałam, że nie jest typem faceta nadającego się do związku. Po 3 latach znajomości i ciągłych kłótni ( chcialam mu na każdym kroku pokazać, że jestem lepsza) zaczęliśmy razem wychodzić. Nie były to randki, miałam w tym czasie kogoś innego. 5 tygodni z nim wystarczyło, aby całe moje życie wywróciło się do góry nogami. Przestałam pić, palić, przeklinać, rzuciłam chlopaka, zaczęłam się rozwijać kulturowo. Przed moim 2 miesięcznym wyjazdem do stanów, gdy nadeszła pora pożegnania, zrozumiałam ze go kocham. przez cały mój wyjazd myślałam jakby mu to powiedzieć kiedy wróce. Zwiedzałam, uczyłam się, podróżowałam, uprawiałam sporty, poznawałam nowych ludzi, ale ani na chwile nie mogłam przestać o nim myślec. Czułam sie tak, jakby część mnie została z nim. Całą drogę powrotną myślałam o tym jak bedzie wygladało nasze spotkanie. miałam w głowie tyle scenariuszy.

 

Gdy go zobaczyłam sparaliżowało mnie. Nie byłam w stanie powiedzieć nic co by miało jakiś sens. Chciałam tyle mu powiedzieć, ale sie bałam. nie wiedziałam na ile mogłam sobie pozwolić. Na szczęście po kilku spotkaniach to on mi powiedział, że mnie kocha. Nogi się pode mną ugieły. Byłam naprawdę szczęśliwa będac z nim. Wszystko wydawało sie takie nierzeczywiste. Zakochana i szczęśliwa nie zauważyłam nadchodzących problemów. Nie mogłam sobie z nimi poradzić. Chciałam mu o nich powiedzieć ale nigdy nie byłam dobra w komunikowaniu sie. Nie opowiadałam o swoich uczuciach nikomu. Nigdy. Nie prosiłam o pomoc. Zaczęłam się od niego oddalać. Teraz nie wiem czy potrafie wrócic. Nie wiem czy chce. Boję się.

czeeeeeeeść!

Wypromuj się tutaj

Brak komentarzy
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika blanchenoire.

Najnowsze wpisy

...OD POCZĄTKU