Jak to cholernie dobrze robi człowiekowi jak może wyjść do ludzi :D pogadać, napić się. Wczoraj alibi (oh i ah jest hangarowy kącik) - z dziewczynami jestem na czysto w kwestii jakichkolwiek ważnych wiadomości : D w końcu mogłam się wyżalić i wygadać :D :*
Dzisiaj dla odmiany wieczór u Marleny, w końcu mogłam zobaczyć to zajebiste mieszkanko :D bo zawsze coś nie pasowało i ciężko było się nam spotkać;d Fajne shoty sobie popiłyśmy;ddddddd
Jutro raczej na spokojnie (chociaż już sam wyraz "spokojnie" powoduje u mnie irytację) no ale przyszły tydzień zapowiada się ciekawiej :D w końcu wbiję na treningi (tylko w wersji obserwatora :(( bo jeszcze nie chcę ryzykować...), w środę za to prawdopodobnie kino, więc myślę, że źle nie będzie... :D
aaa i cały czas zapominam: w razie pytań uderzać tu: http://www.formspring.me/eufo