moje lof. szkoda tylko, że jesteśmy tak porozjeżdżami po Polsce. odliczajcie kochani.. odliczajcie. idziemy na Syjon!
wtorek skończył się w środę.
skończył się w oddechu wpół przerwanym.
skończył się.
w środę zakłócenia na linii.
odbijałam się od echa poprzedniego wieczoru.
i wiadomość zupełnie nie od wtorku.
zupełnie jakby sprzed 7 lat wyjęta.
czwartek się zaczął całkiem po śnie.
grzecznie podatkowo rozliczona
mogłam zająć się kręceniem teledysku
w godzinę ujęcia szpitalne, bosko bosko.
-usiądź na podłodze, tu będzie Twoja klatka.
tęsknisz za kimś, potrzebujesz czyichś oczu?
-nie.
w tym mieście jest ulica złota,
ale też bagno (słowo klucz) i próżna.
znów kręciłam teledysk.
o: -Ty zawsze coś kręcisz.
na dobranoc dostałam piosenkę w wykonaniu antony'ego
'if it be your will'
i jeszcze pan architekt:
'jutro praga Ty i ja'
20/12/2011 16:15:10
24/07/2011 18:31:10
15/07/2011 18:57:59
06/07/2011 21:42:45
28/06/2011 23:58:39
18/06/2011 12:54:17
06/06/2011 11:13:14
01/06/2011 22:36:12
Wszystkie wpisynazwaphotobloga
chilliee
oneeightytwo
prostemysli
afid
endoorfinaa
stworzylnasbogniekomix
kredekzgredka
Wszyscy znajomi