Bałam się tego dnia jeszcze jak byłam bardzo małą dziewczynką.
Wydawało mi się,że będzie on nie do przeżycia.
Jak zwykle wszystko się skumulowało.
A już byłam na dobrej drodze żeby dojść do siebie,poukładać sobie troche w głowie,uświadomić sobie czego chcę.
Wszystko runęło.Będę musiała robić wszystko od nowa.O ile jeszcze potrafię.
Ludzie mi mówią,że nie mogę się poddać.Niby czemu nie mogę? Nie mam prawa powiedzieć,że to mnie przerasta,że moje siły są wyczerpane do reszty? Co,to jest karalne jakoś,więzieniem albo grzywną? Oczywiście że mogę się poddać.
A pomyśleć że dwa lata temu o tej porze byłam najszcześliwszym człowiekiem na ziemi.
Teraz nie pamiętam już w ogóle jakie to jest uczucie.
Wydawało się że będąc 20latką wszystko w życiu się zaczyna.
To dlaczego ja się czuję,jakby w moim życiu wszystko się skończyło?
Patrząc w oczy pani M. która zjawiła się dla zasady w zastępstwie, wiedziałam,że jest to prawdopodobnie ostatni raz,kiedy ją widzę.
I wtedy zrozumiałam że w moim życiu umarły 2 osoby a nie jedna.
A to z kolei jest myśl,której nie jestem w stanie znieść.W żaden sposób.
'Ich hab versucht das Glück nicht zu verlieren
Für immer hinter Glas einzuschließen und einzufrieren
Luftdicht zu versiegeln, doch du brachst trotzdem aus
Ich hab fest mit dir gerechnet
Doch die Gleichung geht nicht auf .'
Komentowanie zdjęcia zostało wyłączone
przez użytkownika blackheartofmine.
20/05/2012 23:59:56
27/03/2012 19:32:46
21/01/2012 16:14:57
14/11/2011 23:32:44
18/10/2011 21:54:02
04/09/2011 21:30:07
28/08/2011 2:02:09
20/08/2011 23:38:53
Wszystkie wpisyhitek
morganam
tobealonewithyou
tarunia
greeni
jessy092
amazonka87
unwrittenstory
Wszyscy znajomi