|
2011/08/03
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Nie raz się już z tym spotkałem. W tym wypadku bezsensownie jednak krążę w kółko. Jest to po części chore... ale ja tak bardzo lubię tę karuzelę wspomnień przemieszaną z wahaniami nastrojów i wręcz paranoidalną tendencją do oceniania zachowań i "racji" świata zewnętrznego. To takie słodkie, kiedy możesz odwrócić się plecami i zrobić z nich idiotów... Kiedy już skończą im się wszytskie powtarzane po 1000 razy frazy i sformułowania które zahartwoały ich w e-releacjach między ludzkich.
Wystarczy tylko kilka razy zaprzeczyć podstawowym "ukłuciom" emocjonalnym. A potem juz jak z górki...
I kulasz się... powoli byle po trupach...
Wzory.
Wasze.
Banalne.
Takie "normalne"...
a teraz inaczej - sympatyczniej...
korzenie ^^ :