Zapraszam:*

Wypromuj się tutaj

Świat lepszym wydawał się być... 

2010/02/09   

zdjęć wondółu c.d.

« następne   poprzednie »
zdjęć wondółu c.d.

Co miesiąc w moim domu powtarza się następujący rytułał: tata, po otrzymaniu od listonosza emerytury zabiera mamę i stos toreb i wybiera się na OPH (Objazd Po Hipermarketach). Po każdym takim wyjeździe moja lodówka zapełnia się do granic możliwości, ja jestem przeszczęśliwa, bo uzupełniają się zapasy jogurtów, płatków i wody mineralnej, na których przeważnie żyję, tata kupuje zawsze nowy zapach do samochodu, a mama cieszy się, że my się cieszymy z zakupów. W tym miesiący nie było inaczej. Emerytura, zakupy, pełna lodówka. Jednak odbyło coś, co wywróciło nasze życie do góry nogami. W zakupach, które zrobili rodzice znalazłam pewne urządzenie: białe, z wkładem w środku i bateriami.

 

Urządzenie to miało za zadanie wypuszczać co 30 min., na skutek ruchu zapach odświeżający powietrze w toalecie. Nasz nowy Brise wywołał niemałe zamieszanie w domu, po 5 minutach stając się częścią rodziny. Codzień rano to on wita mnie swoim radosnym "psssst", gdy wstaję i wlokę się do łazienki. Wcześniej, jakby na powitanie, mruga do mnie swoją żółtą diodą. O ile na początku jego obecności w łazience podskakiwałam ze strachu na każdy jego odgłos, tak teraz odpowiadam mu poprostu "dzień dobry". Tata początkowo przechodził stany przedzawałowe, jak nam się przyznał, gdy w nocy chodził siusiu, a obudzony Brise robił swoje "pssst".

 

 

Zdjęcie trochę nieadekwatne do notki, za co serdecznie przepraszam.


 

Praktyk c.d., dziewczęta w klasie II nie wiedzą, co to zatrzymanie na jedno i dwa tempa i jak wykonuje się rzut do kosza. Dzisiejsza klasa I pokazała swe umiejętności ćwiczenia na zaimprowizowanej równoważni, za co już ją uwielbiam.

 

Wczorajsza wizyta na ścianie i obecność pana Tadka zmusiła mnie znów do prowadzenia z ekspresami. Umierałam na tej ścianie, rekonwalescencja palca i piątkowy festiwal, a nie ścianka spowodowały rozstrój organizmu i od nowa musiałam nabierać wprawy. Ale jutro bulder, w piątek ściana ;]

 

Jeden z lepszyk kawałków tego musicalu:

METRO Wieża babel

 

Pochłaniam kolejne kartki książki Wojciechowskiej, Kukuczka już czeka.

Pani Martyno, ja bym się nie przyznawała, że ktoś za mnie nosił mój plecak...

Zapraszaam :D

Wypromuj się tutaj

1 komentarz
naaryssowana  - 09/02/2010 13:33:53
hehe tez miala owe takie baile pudelko w laziece :D.. mozna bylo dostac zawalu to prawda :D. cisza spokoj gdzies tam tat sobie pochrapie w nocy a tu "pssss" ale mama juz nie wytrzymala i wyzucila naszego bialego przyjaciela :D..

Najnowsze wpisy

Walentynki :D

14/02/2012 13:27:18

WooHooo ;]

12/02/2012 20:52:38

Sikorki

11/02/2012 14:01:32

.

09/02/2012 23:27:58

Jan

08/02/2012 20:00:22

Adamy

05/02/2012 14:09:36

Bunisław Cykorski

29/01/2012 12:45:15

Pierniki :-)

14/01/2012 21:43:50

Wszystkie wpisy