Odkąd stałem się bezrobotnym studentem z perspektywami na przyszłe życie
mój 'typowy dzień' zmienił się o 180* -
jacyś ludzie rozdają mi ulotki uśmiechając się do mnie od ucha do ucha
do tego stopnia, że aż boję się nie brać,
w końcu mam w domu piecyk - bynajmniej nie gazowy, ani tym bardziej węglowy,
ale i tak się można ogrzać (jak się zrobić odpowiednią imprezę przy wzmacniaczu zawsze robi się ciepło),
moja domowa kolekcja gadżetów wzbogaciła się o kilka rekwizytów,
w końcu dałem aparat do czyszczenia, bo moja matryca ostatnio dawała mi sygnały,
że długo nie pociągnie w takim syfie, a ja nie zamierzam w photoshopie usuwać miliarda czarnych plamek,
moje cv wędrują chyba po całej Zielonej z jak najbardziej... hmm - napisałbym negatywnym skutkiem,
ale po dzisiejszej rozmowie mam mały mętlik w głowie... ostatecznie zostanę lodziarzem..
trochę EPIC FAIL, bo sezon na lody raczej się nie zbliża.
Na zdjęciu Makorn
znajdujący się w przedsionku do mojej ulubionej miejscówki,
którą niestety muszę sobie odpuścić do sesji
powód ? nie da się przejść kroku bez wbicia strzykawki w kostkę
i nie pytajcie skąd wiem
10 godz. temu
07/02/2012 0:20:00
05/02/2012 18:00:31
02/02/2012 22:52:18
01/02/2012 23:07:19
01/02/2012 13:08:42
28/01/2012 17:20:34
24/01/2012 15:35:04
Wszystkie wpisy